No trudno, przeżyję.
No to czas na spisanie wykorzystanych produktów:
- 1 gotowe ciasto francuskie (moje było biedronkowe;) )
- 3 czerwone jabłka
- 2 łyżki cukru pudru.... i tu się okazało że cukru pudru brak więc cyk-cy-ryk i bleberek zrobił cukier puder :p
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 1/2 cytryny
Ciasto francuskie pociąć w paski o szerokości ok. 2 cm wzdłuż dłuższego boku i przeciąć na pół na krótkie paski. Każdy pasek posypać cukrem wymieszanym z cynamonem zostawiając końce nieocukrzone i ułożyć na nim 3-4 plasterki jabłka. Luźno zwinąć i ułożyć na blaszce na papierze do pieczenia. W moim piecyku trzeba piec ok. 15 min w temp. ok. 200 stopni.
No święta zrobię paterę z ciastkami więc przyda się ten przepis. Ciasteczka wyglądają bardzo efektownie...
Pomysł na przyszłość: można by było zrobić takie różyczki z szynki włoskiej dojrzewającej... mniam
Hej!
OdpowiedzUsuńWidzę, że to coś akurat na studencką kieszeń! Narobiłaś mi takiego smaka, że chyba niebawem spróbuję zrobić te różyczki. Widziałam zdjęcie w poprzedniej notce o nich i omj... są takie majestatyczne, szalenie efektowne! C:
Pozdrawiam,
Inga
Sama narobiłam sobie smaka jak zobaczyłam zdjęcie takich cudownych ciasteczek, aż musiałam je zrobić... mniam :)
Usuńdziękuje za komentarz, jesteś pierwsza i pewnie jedyna...
a myślałam, że nikt tu nie będzie zaglądał, bo niby poco... nooo bo przecież takie nieistotne pisanie...
a tu surprise ! :d