piątek, 26 grudnia 2014

Świeżynka






Znalazłam nowy blog z nowym opowiadaniem.... dosłownie Świeżynka :)
Nooo i oczywiście, że został dodany do listy czytanych stron.
Eeh...Teraz nie pozostaje nic innego, jak czekać na następne rozdziały...





środa, 24 grudnia 2014

Sernik z brzoskwiniami... to co tygryski lubią najbardziej...






A więc czas na popisowy sernik.


Przepis na Sernik z brzoskwiniami
ciasto:
  • 3 szklanki mąki tortowej 
  • 6 żółtek
  • 1 kostka margaryny (250g)
  • 4 łyżki cukru
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia

masa serowa:

  • 1 kg sera
  • 3 jajka
  • 2 budynie śmietankowe w proszku
  • 4/5 szklanki cukru
  • 200 g margaryny
  • 1 cukier wanilinowy

dodatkowo:
  • 1 puszka brzoskwiń w syropie
  • 1 szklanka cukru do ubicia białek

Wyrobić ciasto z podanych składników i podzielić na dwie część.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i dno blaszki pokryć poskubanym ciastem z pierwszej części (może być ta część troszkę większa od tej drugiej).
Twaróg zmiksować z margaryną, cukrem, cukrem wanilinowym i budyniem. Dodać jajka i nadal miksować do uzyskania jednolitej gładkiej masy bez grudek. Przełożyć na ciasto w blaszce. Na masę serową ułożyć pokrojone w cząstki brzoskwinie z puszki. Białko ubić na sztywno z cukrem i przełożyć do blaszki na brzoskwinie. Na wierzch poskubać resztę ciasta.
Piec ok. godziny, w temp 180 stopni, aż wierzch zacznie się rumienić.
Kroić po całkowitym ostudzeniu.

Jest to przepis na mój ulubiony sernik który zawsze mi wychodzi. Nie ma świąt bez serniczka :d


wtorek, 23 grudnia 2014

A tak na marginesie... pina colada


A tak na marginesie, jak już jestem przy pinacoladzie... mogłabym puścić coś w stylu The pina colada song, ale to nie moje klimaty... więc jeśli już o piciu ma być mowa to jestem bardziej za:



A że drink Pina Colada jest na bazie rumu, to już wiadoma sprawa, że będzie mi smakował :p
Im więcej rumu tym mniam lepszy :d


Przepis na Pina Coladę:
  • 30 ml białego rumu - jak dla mnie może być 2x więcej :)
  • 30 ml mleczka kokosowego
  • 90 ml soku ananasowego
  • lód w kostkach
Zmiksować lód, rum, mleczko kokosowe i sok ananasowy, aż lód zostanie dobrze skruszony. Przelać do szklanki i dodać kilka kostek lodu. Szklankę ozdobić kawałkiem ananasa.


Ciasto w wersji ... pinacolada?






Właśnie zrobiłam małe ciasto... czysta improwizacja, ale tak na wszelki, jeśli by wyszło, to przepis przyda się na przyszłość :)

Przepis na podkład biszkoptowy:
  • 4 jajka
  • 4 łyżki cukru 
  • 1 łyżka oleju
  • 4 łyżki maki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki wiórek kokosowych 

Wiórki kokosowe dodałam tak dla smaku, ale nie wiem czy to był dobry pomysł... okaże się jak już pokroi się ciasto ... yyyyy czyli w wigilię?

Jajka ubiłam z cukrem. Dodałam łyżkę oleju i nadal ubijałam. Następnie wsypałam mąkę i proszek do pieczenia, ale tu już zmniejszyłam obroty blendera do minimum i delikatnie wymieszałam dodając na koniec mieszania jeszcze wiórki. Ciasto przelałam do małej formy tortowej (ok.22 cm) wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą.

Po upieczeniu biszkopt bez przekrajania nasączyłam ponczem w składzie 1:1:1, przygotowanym z zalewy brzoskwiń z puszki, zalewy ananasa z puszki i rumu. Ponczu na taki mały biszkopcik wystarczy tak z 1/4 szklanki, bo jak przesadzimy z nasączaniem to z biszkoptu ciapka się zrobi ... wiem bo już sprawdziłam :) Tak nasączyłam kiedyś torta brzoskwiniowego, że już po jednym kawałku groziła utrata prawo jazdy :P

A więc co dalej? Aaa, tak ciasto...

Pozostałe potrzebne składniki to:
  • 1 opakowanie śmietany 30% tł. - moje miało 330 ml
  • 2 opakowania śmietany fix
  • 1 cukier wanilinowy
  • 2,5 łyżeczki żelatyny
  • 2 połówki brzoskwiń z zalewy
  • 3 plastry ananasa z zalewy
  • 3 łyżki  wiórek kokosowych
  • 1 łyżka siekanych migdałów
Aaaa i najważniejsze! Galaretka! A w sumie to dwie pastelowe galaretki o smaku pinacolada :P

Tak więc rozpuściłam garararetkę :) Jedna jest na 1,5 szklanki wody (375 ml), ja dałam troszkę mniej wody, żeby na pewno zastygła i niech sobie tak stoi... i stygnie... i powolutku tężeje...

Połówki brzoskwiń i plasterki ananasa pokroiłam w małe kawałeczki i odstawiłam na sitko do odsączenia. W niewielkiej ilości gorącej wody (3-4 łyżki?) rozpuściłam żelatynę. Z chłodzoną śmietanę lekko ubiłam, a następnie wsypałam cały cukier wanilinowy i dwa fiksy aby śmietana się dobrze ubiła... noooo, bo przecież zawsze masło może wyjść :p... Tak więc dodałam fiksy i ubijałam na sztywno, a następnie wlałam żelatynę nadal ubijając. Do śmietany dodałam owoce i wymieszałam, a następnie przełożyłam na biszkopt równo rozprowadzając i wstawiłam do do lodówki, żeby żelatyna usztywniła masę śmietanową :) Wiórki i migdały uprażyłam na patelni na miodowy kolor. Na wierzch ciasta wyłożyłam dość gęstą galaretkę tak żeby wierzch nie był gładki, a następnie posypałam uprażonymi wiórkami i migdałami. I włala, ciasto gotowe. Teraz tylko czeka na zjedzenie...



wtorek, 9 grudnia 2014

Your bass! Reita!

Your bass! Your bass! Reita!





Uwielbiam mruczenie basu, które sprawia, że ciarki po plecach biegają, mmrrrrrr :)
Reita jesteś najlepszy!!! (... hehehehe, czuję się jak jakaś nawiedzona fanka z gimnazjum.... noooo ewentualnie z liceum hihihihihi.... nooo patrzcie, kto by pomyślał...)

sobota, 6 grudnia 2014

Choć lenia mam nadal...


Hehehe, książki żadnej nie znalazłam (oczywiście pod mianem książka mam namyśli wszelkiej maści "pedeefy" :) ), która przykułaby moją uwagę chociażby na pierwsze kilka akapitów... ale to nic bo znalazłam interesujący blog ( Pałac Wiedźmy ) :p pogmyrałam, poczytałam i do swojej listy... cyk, dołożyłam.

A tak na poprawienie humoru... bo alkoholu pod ręką brak :p...




Dzisiejszy leń z kością w tle






Mam totalnego lenia ... muszę znaleźć sobie coś dobrego do czytania... jakieś romansidło czy cóś...